Olgroup
Porozmawiajmy

Praca, która robi się sama

Panel, który zastępuje arkusz kalkulacyjny i pięć maili dziennie. Jak rozpoznać czynność wartą automatyzacji — i jak policzyć, czy się zwróci.

Arkusz jest dobry, dopóki nie jest

Prawie każdy proces w firmie zaczyna się w arkuszu kalkulacyjnym i to jest rozsądne. Arkusz jest darmowy, elastyczny, każdy go zna i można w nim zacząć w piętnaście minut. Bardzo długo nie ma powodu robić niczego innego.

Przestaje wystarczać zawsze przy tych samych trzech objawach. Pierwszy: pracuje na nim więcej niż jedna osoba i zaczynają sobie nadpisywać zmiany. Drugi: ta sama liczba musi trafić do drugiego pliku i ktoś ją przepisuje. Trzeci: zaczyna być ważne, kto co zmienił i kiedy — a arkusz tego nie pamięta.

W tym momencie arkusz nie jest już narzędziem, tylko ryzykiem. I dokładnie wtedy warto policzyć, czy zamiana go na coś, co pilnuje reguł, ma sens.

Jak policzyć, czy się zwróci

  1. 1

    Wypisz czynność

    Jedną, konkretną. Nie „obsługa zamówień”, tylko „przepisanie zamówienia ze sklepu do programu magazynowego”.

  2. 2

    Zmierz ją

    Ile razy dziennie i po ile minut. Nie z pamięci — przez tydzień, z zegarkiem. Wyniki zwykle zaskakują w obie strony.

  3. 3

    Policz rocznie

    Minuty razy częstotliwość razy dni robocze. Trzy minuty piętnaście razy dziennie to około 190 godzin rocznie — czyli mniej więcej miesiąc pracy.

  4. 4

    Dolicz błędy

    Ile razy w miesiącu przepisanie kończy się pomyłką i ile kosztuje jej naprawa. To zwykle druga połowa rachunku i ta bardziej bolesna.

  5. 5

    Porównaj z wyceną

    Jeśli automatyzacja kosztuje mniej niż rok tej pracy, decyzja jest prosta. Jeśli więcej niż trzy lata — zwykle nie warto.

Co najczęściej warto zautomatyzować

Automatyzacja prawie zawsze kończy się ekranem, na którym widać, co się zadziało. To ten ekran decyduje, czy ktoś systemowi zaufa.

Jak to wdrażać, żeby nie utknęło

Najczęstszy błąd to projekt „zrobimy wszystko naraz”. Trwa rok, w trakcie zmienia się firma, a na koniec dostaje się system pod procesy sprzed roku.

Sensowniejsza kolejność to: jeden pełny przebieg, od początku do końca, wdrożony i używany po sześciu tygodniach. Kolejne funkcje dokładane do czegoś, co już oszczędza czas. Wtedy każdy kolejny etap jest finansowany oszczędnością z poprzedniego, a nie wiarą.

Pytania

Czy potrzebuję nowego systemu, czy wystarczy integracja?
Jeśli dane już są w systemach i problem polega na przenoszeniu ich między nimi — wystarczy integracja i jest wyraźnie tańsza. Nowy system jest potrzebny, gdy proces nie mieści się w żadnym z istniejących.
Czy zespół nie będzie się bronił?
Będzie, jeśli automatyzacja przyjdzie jako polecenie. Nie będzie, jeśli usunie czynność, której nikt nie lubi. Dlatego zaczynamy od rozmowy z osobami wykonującymi pracę, a nie tylko z zarządem.
Czy AI to zmienia?
Zmienia zakres rzeczy, które da się zautomatyzować — czytanie dokumentów, klasyfikowanie zgłoszeń, wstępne odpowiedzi. Nie zmienia rachunku: liczy się to, ile godzin odzyskujesz, a nie to, jaką technologią.

Opisz jedną czynność, która zjada najwięcej czasu.

Policzymy razem, czy automatyzacja się zwróci. Jeśli nie — powiemy to.

Napisz do nas

+48 501 698 988 · olgroup@olgroup.pl