Aplikacje internetowe
Rozwiń firmę dzięki aplikacji dostępnej z każdego miejsca, przez całą dobę. E-biuro zamiast pięciu arkuszy, dwóch skrzynek pocztowych i jednej osoby, która „wie, jak to działa”.
Kiedy arkusz przestaje wystarczać
Prawie każda firma zaczyna od arkusza kalkulacyjnego i to jest rozsądne — arkusz jest darmowy, elastyczny i każdy go zna. Przestaje wystarczać zawsze w tym samym momencie: gdy pracuje na nim więcej niż jedna osoba naraz, gdy trzeba zapamiętać, kto co zmienił, albo gdy ten sam numer trzeba przepisać do drugiego pliku.
Aplikacja internetowa to arkusz, który pilnuje reguł. Nie pozwala wpisać daty wcześniejszej niż zamówienie, nie pozwala dwóm osobom zarezerwować tego samego terminu, wysyła powiadomienie, gdy coś czeka za długo, i pamięta, kto zatwierdził.
Nie zaczynamy od funkcji. Zaczynamy od jednego dnia pracy Twojego zespołu rozpisanego na czynności — bo dopiero wtedy widać, które trzy z nich pochłaniają połowę czasu i nadają się do automatyzacji.
Co budujemy najczęściej
-
Panele obsługi zamówień
Zlecenie wpada, przechodzi przez statusy, kończy się fakturą. Kto co zrobił i kiedy — zapisane. Bez maila „na jakim to jest etapie?”.
-
Konta klientów
Klient loguje się i widzi swoje dokumenty, zamówienia, rozliczenia, terminy. Przestaje dzwonić po rzeczy, które może sprawdzić sam.
-
Kalendarze i rezerwacje
Terminy, zasoby, osoby, potwierdzenia i przypomnienia. Bez podwójnych rezerwacji, bo o to pilnuje baza, a nie uwaga człowieka.
-
Kartoteki
Pacjenci, pojazdy, umowy, sprzęt — cokolwiek trzeba prowadzić w czasie. Historia zmian, załączniki, wyszukiwanie, eksport.
-
E-biuro
Obieg dokumentów, akceptacje, urlopy, delegacje. Rzeczy, które w małej firmie chodzą mailem i giną, a w średniej wymagają etatu.
-
Kalkulatory i konfiguratory
Klient sam składa produkt albo liczy cenę. Wynik trafia do Ciebie jako gotowe zapytanie, nie jako telefon z pytaniem „ile by to kosztowało”.
Parametry
- Czas realizacji
- od 3 miesięcy
- Pierwsza działająca wersja
- po 4–6 tygodniach
- Użytkownicy
- bez limitu, z rolami
- Dostęp
- przeglądarka, także na telefonie
- Dane
- na Twoim serwerze lub w chmurze — Twój wybór
- Kopie zapasowe
- codzienne, z odtworzeniem sprawdzonym raz
- Kod źródłowy
- przekazywany, na własność
Jak to prowadzimy
-
1
Dzień z życia procesu
Rozpisujemy, co dzieje się od zapytania klienta do zamknięcia sprawy. Na tym etapie zwykle okazuje się, że dwie czynności są zbędne, a jedna robiona dwa razy.
-
2
Najmniejsza wersja, która ma sens
Nie budujemy wszystkiego naraz. Pierwsza wersja obsługuje jeden pełny przebieg — od początku do końca — i wchodzi do użytku.
-
3
Praca na żywym systemie
Kolejne funkcje dokładamy do czegoś, co już pracuje i już oszczędza czas. To jedyny sposób, żeby zakres nie rozjechał się przez rok.
-
4
Przekazanie
Kod, dokumentacja, dostępy, szkolenie. Aplikacja ma dać się utrzymać komuś innemu — to jest test, czy została napisana dobrze.
Pytania
- Czy da się połączyć to z systemem, którego już używamy?
- Zwykle tak. Jeśli system ma API — na pewno. Jeśli nie ma, zostaje wymiana plików albo odczyt bezpośrednio z bazy. Sprawdzamy to na etapie wyceny, nie po podpisaniu umowy.
- Kto jest właścicielem danych?
- Ty. Dane mogą stać na Twoim serwerze albo w wybranej przez Ciebie chmurze. Nie trzymamy ich u siebie i nie robimy z nich zakładnika.
- Co, jeśli aplikacja przestanie działać w niedzielę o 22?
- Zależy od umowy o opiekę. Domyślnie odpowiadamy w dni robocze; przy aplikacjach, które muszą działać całą dobę, ustalamy dyżur i czas reakcji na piśmie. Bez umowy nie obiecujemy nocnych napraw.
- Czy zrobicie to na WordPressie?
- Prawie nigdy. WordPress jest dobry do treści; aplikacja z rolami, procesem i integracjami zbudowana na wtyczkach staje się nieutrzymywalna po roku.
Opisz jeden dzień pracy, który chcesz uprościć.
Odpiszemy pytaniami o proces. Wycena powstaje po nich, nie przed.
Napisz do nas