Szybkość, którą widać
Wolna strona kosztuje dwa razy: w wynikach wyszukiwania i w koszyku. Co naprawdę spowalnia strony i w jakiej kolejności to naprawiać.
Dlaczego to kosztuje dwa razy
Pierwszy koszt jest w wyszukiwarce: Core Web Vitals są jednym z czynników rankingowych Google. Drugi, znacznie większy, jest w zachowaniu ludzi. Odwiedzający, który czeka cztery sekundy na telefonie w LTE, w dużej części nie doczeka — a ta strata nie pojawia się w żadnym raporcie, bo ci ludzie nigdy nie zostają zarejestrowani jako odwiedziny.
Dobra wiadomość: przyczyny wolnych stron są nudne i powtarzalne. W dziewięciu na dziesięć przypadków to ta sama piątka.
Trzy miary, które trzeba znać
-
LCP — największy element
Ile trwa, zanim pojawi się największa rzecz na ekranie: zwykle zdjęcie albo nagłówek. Cel: poniżej 2,5 sekundy. To ta miara, którą psują obrazy.
-
CLS — przeskoki układu
Ile strona podskakuje w trakcie ładowania. Cel: poniżej 0,1. Psują ją obrazy bez podanych wymiarów, reklamy i fonty bez zapasowego kroju.
-
INP — reakcja na kliknięcie
Ile trwa, zanim strona odpowie na dotknięcie. Cel: poniżej 200 ms. Psuje ją nadmiar JavaScriptu wykonywanego przy starcie.
Kolejność napraw według stosunku zysku do kosztu
-
1
Obrazy
Najczęstsza i najtańsza poprawka. Właściwy format, rozmiar odpowiadający miejscu wyświetlania, wymiary w kodzie, leniwe ładowanie poniżej pierwszego ekranu. Często to samo daje połowę zysku.
-
2
Skrypty firm trzecich
Czat, piksele, mapy, widżety opinii. Każdy dokłada połączenie i kod do wykonania. Policz, ile ich jest, i usuń te, których nikt nie używa — zwykle jest to połowa.
-
3
Kroje pisma
Serwowane z własnego serwera zamiast z cudzego, wczytywane wcześnie, ograniczone do znaków, które są używane, z sensownym zachowaniem przy braku.
-
4
Cache
Nagłówki po stronie serwera, żeby wracający czytelnik nie pobierał tego samego jeszcze raz. Pół dnia pracy, efekt na każdej kolejnej odsłonie.
-
5
Baza i zapytania
Ostatnia w kolejności, bo najdroższa. Ma sens przy dużych serwisach, gdzie sama odpowiedź serwera trwa sekundę i więcej.
Rzeczy, które widzimy najczęściej
- Zdjęcie z aparatu wgrane bez zmiany rozmiaru: 4,2 MB wyświetlane w kontenerze o szerokości 380 pikseli.
- Karuzela na górze strony, ładująca pięć zdjęć, z których widać jedno.
- Dwa narzędzia analityczne robiące to samo, bo jedno wdrożyła poprzednia agencja.
- Widżet czatu ważący więcej niż cała reszta strony.
- Brak jakichkolwiek nagłówków cache — każda wizyta pobiera wszystko od nowa.
- Osiem krojów pisma, z których używane są dwa.
- Wideo w tle na stronie głównej, autoodtwarzane, w rozdzielczości 4K.
Pytania
- Czy szybszy hosting rozwiąże problem?
- Rzadko. Mocniejszy serwer skraca czas odpowiedzi, który zwykle jest drobnym ułamkiem całości. Jeśli strona ładuje 6 MB obrazów, serwer nie ma z tym nic wspólnego.
- Ile da się zyskać?
- Przy typowej zaniedbanej stronie zejście z 5–6 sekund do poniżej 2 to zwykle dwa–trzy dni pracy. Dalsze skracanie robi się coraz droższe i coraz mniej opłacalne.
- Czy trzeba przebudować stronę?
- Prawie nigdy. Optymalizacja to praca na istniejącym serwisie. Przebudowa ma sens dopiero wtedy, gdy strona jest zbudowana z kilkudziesięciu wtyczek, których nie da się rozplątać.
- Czy to samo dotyczy sklepu?
- Tym bardziej. W sklepie każda sekunda przekłada się bezpośrednio na liczbę koszyków — i tam najłatwiej policzyć, ile optymalizacja jest warta.
Podaj adres — zmierzymy i powiemy, co daje najwięcej.
Pomiar i krótka lista priorytetów są bezpłatne.
Napisz do nas