Olgroup
Porozmawiajmy

Naprawianie stron ze słabym wynikiem w testach

Kolejność napraw według stosunku zysku do kosztu. Tekst z 2019 roku, napisany od nowa w 2026 — bo przyczyny wolnych stron przez siedem lat prawie się nie zmieniły.

Zaczynasz od najtańszej rzeczy, nie od najciekawszej

Naprawianie strony ma tę własność, że pierwsze dwadzieścia procent pracy daje osiemdziesiąt procent zysku, a ostatnie dwadzieścia potrafi kosztować więcej niż całe wcześniejsze. Dlatego kolejność ma znaczenie większe niż wybór narzędzi.

Poniżej jest ta kolejność. Sprawdza się na tyle powtarzalnie, że kiedy klient przychodzi z „stroną, która ledwo dycha”, zaczynamy zawsze tak samo — i zwykle po dwóch pierwszych punktach dalszej pracy już nie potrzeba.

Kolejność

  1. 1

    Obrazy

    Najczęstsza przyczyna i najtańsza naprawa. Właściwy format (WebP albo AVIF zamiast JPEG z aparatu), rozmiar odpowiadający miejscu wyświetlania, wymiary podane w kodzie, leniwe ładowanie poniżej pierwszego ekranu. Samo to daje często połowę zysku i zajmuje kilka godzin.

  2. 2

    Skrypty firm trzecich

    Policz je. Czat, dwa narzędzia analityczne, piksel reklamowy, mapa, widżet opinii, baner zgody. Każdy to osobne połączenie i kod do wykonania. Usuń te, których nikt nie używa — zwykle jest to połowa. Zwykle nikt nie wie, kto je dodał.

  3. 3

    Kroje pisma

    Serwuj z własnego serwera, nie z cudzego. Wczytuj wcześnie. Ogranicz do znaków, których naprawdę używasz — polski alfabet plus interpunkcja to ułamek pełnego kroju. Ustal sensowne zachowanie na czas ładowania, żeby tekst nie znikał i nie przeskakiwał.

  4. 4

    Cache

    Nagłówki po stronie serwera, żeby wracający odwiedzający nie pobierał tego samego drugi raz. Pół dnia pracy, efekt na każdej kolejnej odsłonie. Uwaga: bez nazw plików zawierających skrót zawartości nie ustawiaj długich okresów, bo zostawisz ludzi ze starą wersją.

  5. 5

    Baza i zapytania

    Ostatnia, bo najdroższa. Ma sens, gdy sam serwer odpowiada dłużej niż pół sekundy. Zwykle chodzi o brakujące indeksy albo o zapytanie w pętli — czyli o jedną poprawkę, nie o przepisanie systemu.

Zmierz przed i po, tym samym narzędziem, w tym samym profilu. Inaczej nie wiadomo, co pomogło.

Trzy typowe przypadki i co je naprawiło

Czego nie robić

Pytania

Ile to zwykle trwa?
Przy typowej zaniedbanej stronie zejście z 5–6 sekund do poniżej 2 to dwa–trzy dni pracy. Pierwszy dzień daje zwykle większość zysku.
Czy trzeba przebudować stronę?
Prawie nigdy. Optymalizacja to praca na tym, co jest. Przebudowa ma sens dopiero, gdy strona składa się z kilkudziesięciu wtyczek, których nie da się rozplątać bez ryzyka.
Czy poprawa szybkości podniesie pozycje w Google?
Może pomóc, bo Core Web Vitals są jednym z czynników. Ale większy i pewniejszy zysk jest gdzie indziej: w liczbie osób, które doczekały do załadowania strony.

Podaj adres — powiemy, co daje najwięcej.

Pomiar i lista priorytetów są bezpłatne. Naprawy wyceniamy po nich.

Napisz do nas

+48 501 698 988 · olgroup@olgroup.pl